Archiwum

Archive for Marzec 2013

Krzemowa Dolina-gdzie szukać wydarzeń?

Wszystkich zainteresowanych moimi artykułami na temat Krzemowej Doliny zapraszam do klikania tutaj, znajduje się tam zbiór artykułów dotyczących różnych aspektów pobytu w tej pięknej części USA.

W Dolinie wylądowałem ponieważ promuje tutaj moje gry (RunAway i Serpent)  pod marką

Print

a wolny czas pożytkuje na dzielenie się swoimi przemyśleniami.

—–

Poprzednie artykuły wprowadzały w tematykę noclegów i biura. Dzisiaj postanowiłem skupić się na tym co najważniejsze w dolinie, czyli “Gdzie poznać nowych ludzi?” i “Gdzie usłyszeć coś inspirującego?”

Cały czas będąc w USA (generalnie i to nie zasada tylko dla Doliny) używam następujących stron do znalezienia ciekawych spotkań – nie tylko technologicznych:

i

Co ciekawe strony te swoją popularność zawdzięczają nie Dolinie Krzemowej, a atakom 9/11 na Nowy Jork – wtedy właśnie ludzie zaczęli szukać miejsc wsparcia / spotkań. Później tak już zostało i dzisiaj te strony skupiają najciekawsze wydarzenia z całego świata – wciąż jednak chodzi o to samo, wspólne angażowanie ludzi w wydarzenie, poznawanie nowych osób.

IMG_0880

Jeżeli szukacie wydarzeń w Dolinie wpisujcie San Francisco i jako zakres wybierajcie co najmniej 50 mil (w grę wchodzić będzie wtedy Mountain View, Palo Alto…)

Dodatkowo będąc w Dolinie warto zainteresować się wydarzeniami, które organizuje Max Shappiro z PeopleConnect. PitchForce to wydarzenie, podczas któego będziemy mogli zaprezentować się m.in. 500Startups czy Sequoia Venture. Wydarzenia kosztują od 20 do 75 dolarów, ale cena nie powinna być barierą – to często najszybsza droga do zaprezentowania się potencjalnym funduszom.

 

Powodzenia! i jedna rada: Nie traćcie czasu, więc instalujcie EventBrite i Meetup na telefonie i w drogę na spotkania.

Krzemowa Dolina-miejsce do pracy

Wszystkich zainteresowanych moimi artykułami na temat Krzemowej Doliny zapraszam do klikania tutaj, znajduje się tam zbiór artykułów dotyczących różnych aspektów pobytu w tej pięknej części USA.

Wracamy do tematu…dla przypomnienia, jestem w USA w związku z firmą PlaceChallenge, która tworzy gry terenowe – zainteresowanych zapraszam do klikania, w szczególności, że dostępne są już wersja dla Androida.

Print

—–

Przelot i miejsce do spania to nie wszystko – warto pomyśleć o tym gdzie będziemy pracować.

W swoim ostatnim artykule napisałem o Startup Embassy, gdzie wskazałem, że w ramach pobytu w domu każdy ma dostęp do części biurowej i może pracować 24h/dobę. Bardzo podobne oferty przygotowuje wiele innych domów tego typu.

Moje doświadczenie mówi tak – w domu można pracować, ale na dłuższą metę to się nie udaje. Należy odszukać miejsce z ludźmi, którzy mają szansę być dla Nas odpowiednim towarzystwem.. San Francisco/Palo Alto ma wiele przestrzeni komercyjnych, które na pewno uda się Wam odszukać w Internecie, ale… dwie przestrzenie moim zdaniem zasługują na szersze pokazanie:

YetiZen

Przestrzeń do pracy dla osób tworzących gry (mobile, desktop, konsole). YetiZen znajduje się w centrum San Francisco i dla osób które dopiero zaczynają swoją przygodę z grami jest za DARMO (link)!

HackerDojo

Duża przestrzeń mieszcząca się w okolicach Mountain View. Zaleta to na pewno cena, bo tylko 100 dolarów miesięcznie (link), która uprawnia do używania przestrzeni 24/7, organizowania swoich wydarzeń oraz korzystania z sprzętu, w tym telefonów różnych firm – na pewno ułatwia tworzenie aplikacji mobilnych w momencie, kiedy jeszcze nie stać nas na nasz własnych sprzęt.

W przestrzeni ciągle coś się dzieje, dlatego to idealne miejsce do poznawania nowych ludzi, rozwijania produktu w oparciu o opinie innych.

Wydarzenia: http://events.hackerdojo.com/

—-

Zachęcam do szukania i pytania. To jest duża zaleta ludzi tutaj, otwartość i chęć pomocy – jeżeli zapytacie na pewno Wam ktoś pomoże.

PS: Tomek Kolinko podczas mojej podróży po Dolinie zaprosił mnie do miejsca zwanego BIOCurious, które jest miejscem do pracy dla osób zainteresowanych biologią.

Jest to laboratorium, do którego może każdy mieć dostęp i eksperymentować na własną rękę – wystarczą chęci, 100 dolarów miesięcznie i chwila czasu na przejście szkolenia obsługi sprzętu jaki jest w laboratorium.

Dolina Krzemowa jak widać to nie tylko programiści Puszczam oczko

Krzemowa Dolina–drugi dom

Marzec 26, 2013 2 komentarze

Nowy tydzień, więc czas wrócić do poradnika podróżnika do Krzemowej Doliny. Dla przypomnienia, jestem tutaj w związku z firmą PlaceChallenge, która tworzy gry terenowe – lobbuje, promouje, launchuje i deploy’uje.

Print

—–

Wybierając się do San Francisco/Palo Alto zazwyczaj nie planujemy wypadu na parę dni – przez co warto pomyśleć nad tym gdzie wynająć swój kąt.

Najgorszym pomysłem w tak kreatywnym miejscu jest być hotel lub motel. Polecam wszystkim poszukać miejsc, które zwane są tutaj “Startup House” czyli po prostu domami, do których przyjeżdżają ludzie z różnych zakątków świata i pracują nad swoimi projektami, jedni przygotowując prezentacje, inni kodując, a jeszcze inni biegają po inwestorach.

Moje prawie 4 tygodnie w Dolinie spędziłem w Domu Carlosa i Jordiego – Hiszpanów pełnych pasji i pomysłów, osób mocno zaangażowanych w to by wszyscy, którzy przyjadą do Doliny nie czuli się zagubieni – ludzie z duszą, czasem i cierpliwością.

Dom przez nich prowadzony nazywa się Startup Embassy i jest czynny od czerwca zeszłego roku.

Wczujmy się na chwilę w atmosferę domu, a potem wyjaśnię jak to działa…

Startup Embassy Palo Alto from Jordi Valls on Vimeo.

Dom jest otwarty dla wszystkich kreatywnych osób, mających swój pomysł, projekt, zespół, firmę i próbujących swoich sił w rejonie SF.

Carlos i Jordi nie dokonują żadnej selekcji osób na podstawie projektów, jeżeli jest miejsce – każdy może przyjechać – to zaleta tego domu w stosunku do innych, tutaj każdy ma szansę.

Po przyjeździe wybieramy swoje biurko – i już możemy wczuć się w klimat kreatywności.

IMG_1033IMG_1034IMG_1035IMG_1036

Pracujemy obok siebie, kilka projektów, krajów, przekonań i racji – to jest magia tego miejsca. Jeżeli ktoś ma problem w swoim projekcie, w każdym momencie może zapytać kogoś innego.

Oprócz przestrzeni do pracy jest miejsce “w czasie” na sen.

IMG_1039 IMG_1040

W chwilach każdego człowieka są takie chwile, że chętnie by wypoczął od komputera – “zresetował się”. Do tego służy ogród, który prócz naturalnej zieleni posiada drzewo z pomarańczami i cytrynami

IMG_1046IMG_1047

Kilka razy w tygodni organizowane jest BBQ dla osób, które mieszkają w domu oraz ich gości – możemy zaprosić kogo chcemy – w ten sposób budujemy sobie siatkę znajomości.

IMG_1028IMG_1026

Każda osoba, która opuszcza dom jest proszona o zdjęcie oraz pozostawienie swoich danych kontaktowych – dzięki czemu każdy następny mieszkaniec może w razie potrzeby poprosić o kontakt do Nas, a dom w widoczny sposób buduje sobie swoich ambasadorów na całym świecie

IMG_1041IMG_1043

A tu jestem Ja…

IMG_1045

praca, ludzie, słońce…czego chcieć więcej!? Szczerze polecam – http://startupembassy.com

Krzemowa Dolina-misja stabilizacyjna

To już chyba najwyższy czas by przerwać milczenie i powiedzieć sobie wprost… Dolina Krzemowa jest oddalona o mniej więcej 14h lotu…to tyle samo co dla turystów z Gdańska przejażdżka pociągiem super klasy do Zakopanego…wliczyłem serie opóźnień na trasie i co najmniej jedną awarię składu.

clip_image002

Prawdziwa zabawa dopiero się zaczyna jak wysiądziemy z samolotu i przejdziemy kontrole graniczną… teraz możemy sobie powiedzieć – jestem w SF Bay Area, jestem w Dolinie… pytania za chwile, dajmy sobie sekundę na nacieszenie się pogodą.

Teraz ważne pytanie, po co przyjechałem:

  1. Pozwiedzać, zobaczyć jak żyją ludzie, pochodzić po parkach i stąpać po piasku spoglądając na ocean… tutaj możesz skończyć czytać ten artykuł, zapraszam na TravelAdvisor
  2. Poznać ludzi, zobaczyć jak pracują, zdobyć relacje z mentorami, inwestorami oraz prawnikami – gratulacje, wstępna rekrutacja zakończyła się pomyślnie i chęcią zapraszam do dalszej części…

Zbieg okoliczności, jasno, ciepło, jedna z ulic San Francisco, spotykamy się w składzie:

  • HardGamma – Krzysztof Kowalczyk
  • GammaRebels – Magda Kwoska
  • KnowledgeHives – Arek Kwoska
  • Hedgehog – Marcin Zabielski
  • PlaceChallenge – Marcin Borecki

Do udowodnienia jest chyba tylko tyle – czy warto tu przyjeżdżać i czy Dolina Krzemowa jest w stanie pomóc firmie w wzroście.

clip_image004

ROZPOZNANIE RYNKU I PRACOWNICY

Stany Zjednoczone to ogromny rynek, na tyle ogromny, że rozmawiając z inwestorami nie przeszkadza im, że chcemy być nastawieni na rynek lokalny, tu lokalny oznacza 300 mln ludzi. Życie jednak nie rozpieszcza, USA to nie Polska, rynek inny, kultura inna, zasady funkcjonowania tak jakby też inne.
Kiedy o tym myślę mam w głowie jeden przykład, który słyszę codziennie od kilku dni od Marcina Zabielskiego z funduszu Hedgehog : “Monster kiedy wchodził do polski wydał zyliony dolarów na bycie lepszym od Pracuj.pl – i kto dziś rządzi na rynku w Naszym kraju?”
Nie ma co daleko szukać, eBay miał ten sam problem z Allegro. Kluczowe jest więc trafienie na odpowiedni rynek i ludzi, którzy go rozumieją – tutaj warto pokusić się o zatrudnienie kogoś z lokalnego rynku i skorzystać z konsultacji.

Dotychczas poznałem jedną organizację, która świadczy usługi związane z badaniem rynku USA dla firm zainteresowanych wejściem swojego produktu – jest to US Mac – http://usmarketaccess.com/ . Przy US MAC działa również polskie przedstawicielstwo reprezentowane przez Beatę Adamczyk Polish Valley Acceleration Center – która organizuje przedsięwzięcia skupiające firmy z Naszego krają chcące pozyskać więcej informacji o Stanach. Również organizowane są spotkania i programy szkoleniowe – najbliższy o nazwie “10 dni na start” – polecam poszukać organizacji na Facebooku.

clip_image006

PRZESTRZEŃ DO PRACY

Nie jesteśmy pierwszym narodem napływowym do Doliny. Ktoś już wpadł na pomysł, że to “przestrzeń”, którą należy zagospodarować. Znajdziemy w okolicy wiele miejsc, gdzie możemy w kreatywnym środowisku popracować i poznać nowe osoby, w tym potencjalnych inwestorów:

Hacker Dojo

clip_image008

Plug and Play

clip_image010

Yetizen

clip_image012

Runway

clip_image014

Specjalnie nie wpisuje tutaj warunków współpracy z nimi, w tym cel ponieważ to się może zmienić na dniach i wtedy artykułów byłby już po prostu nieaktualny. Polecam poszukać tych nazw w wyszukiwarce internetowej i sprawdzić oferty indywidualnie.

SPOTKANIA

Nie znamy nikogo? To kwestia kilku godzin! Wchodzimy na MeetUp i na EventBrite i szukamy wydarzeń w okolicy San Francisco + średnica 50 mil tak by objąć Palo Alto, Moutain View – tu się dzieje tak dużo każdego dnia, że nie sposób wybrać jednego wydarzenia. Największe firmy organizują wykłady i hackatony, inwestorzy zapraszają projekty do konkursów pitchowania, wiele osób niezależni tworzy spotkania tematyczne. Magia miejsca i środowiska!

Żadnej chwili nie marnujemy – każdą lukę w kalendarzu zapełniamy spotkaniami z inwestorami, mentorami i prawnikami… czasem wymaga to głębszego wytłumaczenia gdzie leży Polska i dlaczego nie wyglądamy jak Azjaci skoro Nasz kraj leży w Azji, ale nie ma przeszkody, której nie da się przeskoczyć i nie ma osoby, której nie da się przekonać, że jesteśmy najlepsi

clip_image016

Wszędzie czai się szansa, w kawiarniach w okolicy znajdziesz na pewno wiele startupów, inwestorów – warto wejść, porozglądać się, może akurat uda się z kimś porozmawiać.

clip_image018

Tutaj jedyne przykazanie to OTWARTOŚĆ. Amerykanie nie mają problemów z podejściem do Ciebie i rozpoczęciem rozmowy, a Ty? No cóż, sława i sukces ma swoją cenę, czasem trzeba się przemóc i czegoś nauczyć.

Działasz asekuracyjnie – znaczy tutaj, że nie działasz w ogóle.

Każde spotkanie kończymy “follow-up”… to nic innego jak odnalezienie osoby, z którą rozmawialiśmy w portalu LinkedIn. To podstawa do budowania relacji i kontaktowania się w przyszłości z właśnie poznaną osobą.

PRACOWNICY

Rynek rośnie, doświadczeni ludzie się przemieszczają i często nie mieszkają w Naszej okolicy, ale dalej są w stanie dla nas pracować. Do linkowania takich osób z firmami powstał serwis oDesk. Mieliśmy okazję się spotkać z przedstawicielami firmy, którzy wprowadzili Nas w ten ogromny rynek rekrutacji niezorientowanej geograficznie. Polecam spróbować szczególnie firmom, które działają w ramach BizSpark – otrzymacie wtedy $100 do wykorzystania na dowolną pracę dowolnej osoby za darmo.

clip_image020

A JAKBY TO TRZEBA BYŁO PODSUMOWAĆ…
Tu wszystko można by podsumować tak

clip_image022

I pamiętajcie, tu ciągle ktoś upada

clip_image024

I ciągle coś powstaje nowego

clip_image026

Wybór należy do Ciebie – pozdrowienia!

Krzemowa Dolina–opanowaliśmy Stanford na jeden dzień

To czego nie można Amerykanom odebrać to pogoń za sukcesem, próba bycia najlepszym i ciągle przypominanie, że sukces jest tylko dla wybranych. Tutejszy system edukacji jest tak skonstruowany, by dziecko od samego początku wiedziało, ze “wygrany jest tylko jeden”, a przegrani z natury nie odnoszą sukcesu.

To jeden z powodów, dla których tak wiele wspaniale działających firm właśnie pochodzi z USA, choć przecież najlepszego systemu edukacji USA nie ma. Dla przykładu w Polsce wiemy gdzie jest USA, ale ludzie w USA nie wiedzą gdzie leży Nasz kraj…

Parę dni temu mieliśmy okazję to zmienić. Polska była reprezentowana przez Krzyśka Kowalczyka, który podczas kilku dziesięciominutowego wykładu przybliżał słuchaczom – studentom, profesorom, przedstawicielom różnych rządów gdzie leży polska, jak rozwijają się u Nas firmy i jakiego typu akceleratory / inkubatory posiadamy i z jakimi sukcesami wychodzimy na arenę międzynarodową.

Nie uprzedzając mocno faktów zacznijmy od początku – Stanford.

Stanford jest prywatnym uniwersytetem w Stanach Zjednoczonych, znajdujący się w Krzemowej Dolinie – 2-gi co do najlepszych w USA i 4-ty na świecie.

IMG_0794

IMG_0796

IMG_0792

To co moim zdaniem odróżnia ten Uniwersytet od wszystkich innych to niesamowita energia miejsca, w którym się znajduje – Krzemowa Dolina. Środowisko największych firm technologicznych, codziennych wydarzeń dopasowanych do Naszych zainteresowań (social media, marketing, technologie) powoduje to, że ludzie ciągle się rozwijają, a wciąż powstające firmy efektem kuli śnieżnej ciągną do “przedsiębiorczości” kolejne osoby.

Delegacja z Polski pojawiła się w związku z zajęciami jakie prowadzi prof. Burton Lee o nazwie “European Enterpreneurship & Innovation Thought Leaders Seminar”. Sesja jaka się odbyła 11 marca była o Polsce, Estonii i Białorusi.

Warto nadmienić, że to pierwsze wystąpienie osoby z Naszego kraju podczas tego cyklu wykładów.

Zadaniem przedstawicieli poszczególnych krajów było – przekonać do tego, że w Europie przedsiębiorczość istnieje, że firmy które tu powstają wykorzystują swoje szanse rynkowe i poprzez ekspansje i środki z Unii Europejskiej wchodzą sukcesywnie do innych krajów – odnosząc sukcesy. Nie mniej ważnym aspektem było też nakreślenie sytuacji gospodarczej samego kraju, w którym firmy egzystują.

554911_10152679125820438_503272193_n

Prezentacja rozpoczęła się od tego gdzie leży Polska:

image

jasnego podkreślenia, że “good quality” to przydomek programisty z Naszego kraju, a na dodatek mamy tego dowody patrząc na ranking uczelni konkursu organizowanego przez Google – TOP CODER

image

To co było częstym pytaniem słuchaczy – czy rynek w Polsce ma dość środków do tego by wspomagać lokalnych przedsiębiorców wyjaśnił slajd pokazujący scenę VC/BA oraz środków Unii Europejskiej jakie zostały “wpompowane”

image

To co bardzo mocno zostało podkreślone, to to, że pieniądze z Unii Europejskiej nie zawsze są dobre, powodują problemy zbyt wysokiej waluacji spółek na starcie, psują rynek przyzwyczajając do wysokich wycen na początkowych etapach inwestycji oraz często zamykają firmom drogę do II rundy finansowania ponieważ wysokie kwoty inwestycji powodują wysoki procent zabrany przez fundusz.

image

CO ciekawe Krzysiek podniósł bardzo ciekawy temat związany z akceleratorami i ich przyszłością – tego czy warto i w jaki sposób budować akceleratory i co one tak na prawdę powinny robić. Dzisiaj akceleratory maja problem z “masą krytyczną” firm, które chciałyby budować swój wzrost – tłumaczy to inwestycje funduszy w zewnętrzne akceleratory z większą widocznością jak to zrobił fundusz HardGamma inwestując w TechStars (Springboard).

image

Dodatkowym aspektem była prezentacja firm z portfolio HardGamma, które aktualnie szukają swojej drogi na arenie międzynarodowej – zarówno w Europie jak i w USA.

Cały wykład zakończył się panelem dyskusyjnym gdzie ludzie zadawali pytania na temat firm, które aktualnie działają w Polsce, perspektywach dla nich, sytuacji gospodarczej oraz trudnościach jakie napotykamy na rynku w momencie ekspansji na inne rynki.

487507_10152679116510438_964375602_n

Jeżeli ktoś jest zainteresowany, tym co robi prof. Burton Lee na Stanford w ramach przedsiębiorczości zapraszam na stronę http://europeanentrepreneursatstanford.com/

Krzemowa Dolina–żeby wygrać trzeba grać!

Marzec 9, 2013 1 komentarz

Kilka dni spędzonych w Krzemowej Dolinie rozpoczynam od słów, które usłyszałem dawno temu kupując kupon Lotto:

“Żeby wygrać… trzeba grać”.

Właśnie jestem podczas drugiego podejścia do Doliny. Byłem tutaj ostatnio dokładnie rok temu i dokładnie w tym momencie postanowiłem wrócić.

Rok temu przyjechałem tutaj ponieważ mój pomysł, w który bardzo mocno wierzyłem rósł nie tylko w mojej głowie, ale też w liniach kodu. Coś co od tak dawna było we mnie w końcu nabierało kształtów i Dolina Krzemowa, to mistyczne miejsce sukcesu największych firm technologicznych miało być miejscem, które odpowie mi na pytanie – Czy warto to robić dalej.

silicon-valley-sign-lg

Przyjechałem z źle ułożonym pomysłem, źle wymyślonym modelem biznesowym, z ledwo klejącym się prototypem i czymś co uważam dziś za najważniejsze – determinacją.

Determinacja to coś co pchało mnie dalej z wydarzenia do wydarzenia, z spotkania do spotkania, z jednej umowy do drugiej i finalnie do sukcesu jakim możemy nazwać znalezienie inwestora, zbudowanie firmy i stworzenie produktu.
Wsiadając do samolotu powrotnego po kilku tygodniach nie żałowałem niczego, byłem wszędzie gdzie można było opowiedzieć o swoim pomyśle (Round Tables), widziałem się z każdym inwestorem, który zaprosił mnie na spotkanie oraz wystawiałem się na największej w dolinie konferencji Launch Festival gdzie podeszło do mnie setki osób, i pytało o to co robię – a ja uczyłem się od rozmowy do rozmowy

eIMG_0693

W tym roku mam okazję przyglądać się innym firmom i jestem przerażony faktem, że często brak im determinacji. Nie wystarczy tu przyjechać, trzeba korzystać z tego co się tutaj dzieje i bywać wszędzie gdzie się da i spotykać wszystkich, których mamy na naszej drodze.

Nie mogę nikomu nic narzucić, nie mogę nikogo do niczego zmusić, ale sukces nie przyjdzie sam, na sukces trzeba pracować, sukcesu trzeba chcieć – to nie przypadek.

Chodząc po ulicach Palo Alto, San Francisco tymi samymi ścieżkami co Mark z Facebooka czy Steave z Apple nic nam nie da – nawet kawa z tego samego Starbucksa gdzie przesiadywali nie będzie w stanie nam pomóc jeżeli po prostu nie zaryzykujemy – sukces rodzi się z pracy.

IMG_0701

Zachowanie asekuracyjne nie ma sensu, każdy dzień Naszego życia to inwestycja w samego siebie. Należy wykorzystywać wszystkie szanse jakie są wokół Nas, a jak ich nie ma to je tworzyć. Nie ma nic do stracenia próbując swoich sił – w przeciwnym razie zostaniecie sami, a cały świat wokół ruszy do przodu…

IMG_0703

Dzisiaj patrząc na mój wyjazd, który był rok temu mogę z całą pewnością powiedzieć, że po kilku tygodniach pobytu tutaj ludzie z chęcią, której do dzisiaj nie potrafię opisać i odpowiednio docenić pomogli mi zrozumieć idee tego co robię i dla kogo, pomogli zrozumieć modele biznesowe i stworzyć swój oraz doprowadzić chaotyczną myśl do czegoś co dzisiaj jest produktem, z którego jestem dumny.

Determinacja i chęć osiągnięcia sukcesu to piękne rzeczy…
W tym roku będąc tutaj dosłownie kilka dni udało mi się wygrać w kategorii Windows  8 największy Hackaton w Dolinie, codziennie spotykam się z przedsiębiorcami, inwestorami, buduje kontakty i relacje… a dzisiaj – jestem częścią Hackatonu w NASA – po co? TO pytanie tu nie istnieje, bierzemy szanse i z niej korzystamy. Nazwijcie to jak chcecie – Efekt motyla, Efekt kuli śnieżnej, nie ważne.

IMG_0729

Praca, pasja, wiara i do przodu.

Jeżeli nie wierzycie, w swój pomysł – nie przyjeżdżajcie tutaj. Jeżeli wierzycie przyjeżdżajcie i wykorzystujcie miejsce, w którym jesteście. Tu są ludzie, którzy stworzyli ogromne rzeczy, których używamy na co dzień – i są chętni do rozmowy z Tobą, a Ty?

PlaceChallenge Labs w Dolinie Krzemowej wygrywa Launch Festival Hackaton 2013!

Marzec 5, 2013 1 komentarz

No i stało się, po tygodniach podróżowania po USA w końcu trafiłem do miejsca gdzie rok temu wszystko się dla mnie de facto zaczęło… San Francisco, Palo Alto…Krzemowa Dolina jak kto woli.

Dokładnie rok temu pojawiłem się w dolinie z pomysłem na firmę PlaceChallenge, grami miejskimi, które ludzie mogą rozgrywać z telefonem w ręku i biegając po mieście – ściągając się, zdobywając punkty i trofea – więcej tutaj http://placechallenge.com

Rok temu kilka dni byłem “przywiązany” do stolika gdzie prezentowałem wszystkim chętnym (setkom osób) co robię. To najbardziej ożywiające, skłaniające do myślenia doświadczenie kiedy setki osób chcą dowiedzieć się o czym jest mój projekt, a ja tłumacząc każdemu po kolei odkrywam go na nowo

Cała ta wyprawa do stanów była bardzo dobrze opisana przeze mnie na portalu mam startup – zapraszam do przeczytania – http://mamstartup.pl/szukaj/marcin+borecki

oraz finał, tutaj – http://antyweb.pl/polski-placechallenge-pozyskal-200-tysiecy-dolarow-od-hiszpanskiego-funduszu-mola/

i to wszystko tylko dlatego, że zaryzykowałem i zainwestowałem w swój pomysł, czyli:

– w bilet Polska-USA

– w stolik na konferencji Launch Hackaton

– kilkutygodniowy pobyt w Dolinie

Jeżeli ktoś dzisiaj uważa, że można tu przyjechać i po prostu “przechodzić” cały czas od miejsca do miejsca – ma racje…można, ale nie przyniesie to żadnych efektów. W pomysł trzeba wierzyć, trzeba w niego inwestować, trzeba wychodzić z strefy komfortu i rozmawiać i rozmawiać i rozmawiać, pokazywać to co się robi z głową wysoko w górze.

Ja zanim odważyłem się rok temu pokazać cokolwiek komukolwiek w Dolinie objechałem stany szukając odpowiedzi na pytanie czy to co robię ma sens, czy projekt działa tak jak użytkownicy tego by chcieli i czy się ogólnie “podoba”

placechallenge_map

Finał tej historii jest taki:

Nie ważne co nie działa, nie ważne czego nie ma – ważne to co jest i to co można zaprezentować. Ludzie kupią Twoją wizję, jeżeli w nią wierzysz. Nie od razu wszystko zbudowano.

Miałem kilka dni temu możliwość przy prawie pustym budynku centrum konferencyjnego w San Francisco gdzie za chwile ma się odbyć konferencja Launch Festival zobaczyć stolik gdzie prezentowałem rok temu… czekający na inny “pomysł”.

IMG_0682

——–

W tym roku pojawiłem się na Launch Festivalu zaczynając od Hackatonu, który po raz pierwszy został zorganizowany i który przyciągnął ponad 200 zespołów z ponad 500 osobami na pokładzie. Można by pomyśleć, że strata czasu i bez sensu w ogóle siadać po swojego projektu, być tym +1 projektem w tej całej zgrai informatyków z Doliny…

IMG_0678

To była ciekawa próba dla projektu, który realizuje w ramach PlaceChallenge od kilku miesięcy o nazwie PlaceChallenge Labs – http://placechallengelabs.com

PlaceChallengeLabs

który jest miejscem gdzie tworzymy produkty oparte o technologię firmy Microsoft, głownie:

  • Windows 8
  • Windows Phone
  • Windows Azure

I to było głównym tematem pracy jaka została wykonana podczas hackatonu w San Francisco. Aplikacja dla Windows 8 wykorzystująca chmurę Azure… strzał w 10-tkę, nie miałem szans na wygranie całego konkursu, ale kategoria Windows 8 była moja – PlaceChallenge Labs obronione, sukces dowiedziony.

Dla tych co wątpią w swoje cele, w pomysły polecam ten film – odkryłem go właśnie podczas hackatonu w san francisco Uśmiech

 

Dla tych co wątpią…

Nie pozwól innym wmówić sobie, że nie możesz czegoś zrobić. Jeżeli masz marzenie, chroń je. Ludzie nie umiejąc czegoś zrobić, wiec Tobie mówią, że Ty też nie możesz. Chcesz czegoś – zdobądź to. Kropka!

Dobranoc, tutaj gdzie jestem jest aktualnie około 4 w nocy.