Archiwum

Archive for the ‘Osobiste’ Category

Praca pracą, ale rzeczywistość rzeczywistością… wracam do certyfikacji Microsoft–MCSD na celowniku

Miesiące spędzone nad książkami, blogami, artykułami… dziesiątki tysięcy linijek kodu w Visual Studio . Człowiek może powiedzieć, że wie to co ma wiedzieć, zna technologie, które miał znać – jest programistą i rządzi światem.

Jak możecie sobie poczytać na stronie o certyfikacji prowadzonej przez Pawła Pławiaka – http://www.certbook.it/ certyfikacja to nie tylko udowodnienie sobie i przyszłym partnerom biznesowym wiedzy, ale też pokazanie Naszego doświadczenia i ciągłej determinacji do rozwoju.

Praktyka nauczyła mnie, że nie można ślepo patrzeć na to kto jakie ma certyfikaty technologiczne, ale jest to na pewno dobry pierwszy weryfikator w długim procesie rozmów biznesowych.

Mój plan wygląda mniej więcej tak:

image

To daje do zaliczenia następujące egzaminy:

  • 70-480
  • 70-481
  • 70-482
  • 70-484
  • 70-485
  • 70-486
  • 70-487
  • 70-488
  • 70-489
  • 70-496
  • 70-497
  • 70-498
  • W sumie 12 egzaminów. Czas to mniej wiecej 2 miesiace – nie ma sensu tego rozciagać w czasie, to ma być potwierdzenie wiedzy, a nie proces nauki. Niestety trochę utrudnia siatka godzin pracy ośrodków certyfikacyjnych – pracują w tych samych godzinach co ja… trzeba będzie nagiąć czas.

Więcej o ścieżkach MCSD znajdziecie tutaj http://www.microsoft.com/learning/pl-pl/mcsd-certification.aspx

PS: Polecam stronę http://www.certbook.it/#!/MCP gdzie specjaliści technologii Microsoft wypowiadają sie czym są dla nich certyfikaty i dlaczego warto je zdobywać.

Kategorie:Osobiste Tagi:

Jak przygotować swój produkt do wygranej w konkursie–czyli tajemnice startupowych konkursów

Z PlaceChallenge, na przestrzeni lat wygralismy wiele konkursów (11 finałów, 7 wygranych, 3 kraje, 2 kontynenty), pewnie jeszcze wiele prze Nami (już wiemy o nowym 1 finale, w “nowym” kraju), ale nigdy nie zastanowiło mnie to jak to się dzieje, że wygrywamy tak bardzo jak rok temu podczas Launch Festivalu w San Francisco kiedy mieliśmy okazję wygrać jedną z kategorii  Hackatonu. Zdobycie nagrody na hackatonie w USA zmusza do przemyśleń, szczególnie tak dużego jak ten…

jak widać po zdjęciach, setki ludzi… w szczycie było aż 200 zespołów, 500 osób.

Dzisiaj kiedy Jason Calacanis (twórca wydarzenia Launch Festival) wysłał email z zaproszeniem I umotywowaniem czemu powinienem sie znaleźć ponownie na tym wydarzeniu, które jest juz za parę dni pomyślałem, żę warto kilka ciekawostek upublicznić I zastanowić się czy nie warto zmienic swojego podejścia do konkursów.

Ale do konkretów…

Skupianie uwagi

Mam tylko 3-5 minut – tyle zazwyczaj podczas konkursów dostajemy czasu na prezentację. Zacznijmy od skupienia uwagi na sobie – poszukajmy “punktu zaczepienia” między Nami a publicznością, na przykład mając aplikację do odnajdywania najbliższej restauracji powiedzmy

”Mieliście kiedyś problem z wyszukaniem w okolicy Włoskiej restauracji…?”

czasem (zależy od produktu) nalezy rozszerzyc wizję i powiedzieć o większej grupie osób:

”Mieliście Wy lub Wasi znajomi problem z…”

Jak złapią haczyk możemy iść dalej z prezentacją… teraz mamy ich na 20-30sek. Nie zmarnujmy tego czasu.

PS: Na koniec tego punktu jeszcze coś co widzę dość często za granicą -  na scene wychodzi dwóch gości (może nawet trzech), jeden zaczyna, po dwóch minutach zamienia się z innym gościem, potem wchodzi jeszcze jeden… dobrze pokazać zaangażowanie całego zespołu, ale takim zagraniem “wypuszczamy” publiczność, rozpraszamy ich. Nie róbmy tak!

 

Historia jest ważna

Jeżeli mamy ich już na kolejne 20-30sekund, wykreuj historię, której częścią by chcieli być. Daj im rolę, daj im poczuć się swobodnie, niech ich trochę poniesie wodza fantazji – niejednokrotnie mieliśmy przykład tego, że ktoś z składu Jury już po konkursie podszedł I zaczął mówić o aplikacji, której wcale nie pokazywaliśmy… dał sie ponieśc swojej fantazji.

Przykłady:

“Zobaczcie, to jest Adam, raz w tygodniu chciałby wyskoczyć do restauracji, nie chce zawsze iść w to samo miejsce, ma ochotę zawsze spróbować czegoś nowego… dzięki Naszej aplikacji…”

“Tyle razy miałem postanowienie noworoczne, że zacznę biegać, nawet kilka razy udało mi się wyjść z domu, ale to monotonne przekładanie nóg w jedną i drugą stronę, każdego dnia ta sama ścieżka… nie umiałem się zaangażować… aż nie zobaczyłem aplikacji XYZ…”

 

Produkt w centrum uwagi

Powiedzmy, jaki problem rozwiązuje to co stworzylśmy i w jaki sposób. Podając przykłady problemów, wskażmy jak prosto my je rozwiązujemy.

Pokażmy demo, ale niech to będzie film albo screeny. Wszystkie dema na żywo jakie widiałem były obarczone takim faktorem stresu, że było to na pewno na minus zarówno do pewności siebie prelegenta, jak też w odbiorze końcowym przez publiczność.

Na takich wydarzeniach Internet nie działa zazwyczaj, szczególnie podczas prezentacji, jeżeli aplikacja go wymaga na pewno coś pójdzie nie tak. Nie generujmy niepotrzebnie sytuacji, w których coś może pójść źle.

 

“wow” momenty

Wszystkie wydarzenia nauczyły mnie, że nie tyle prawdziwy produkt gotowy do pokazania wygrywa, a to jak poprowadzimy prezentację i ile wykażemy tak zwanych “wow” momentów.

Szukamy w Naszym produkcie tego co faktycznie jest ciekawe, ciekawe nie mówię tu o funkcjonowaniu, a czymś co faktycznie może zapaść w pamięci.

Dwa przykłady z życia:

  • prezentując grę opartą o GPS pokazaliśmy mapę świata I ludzi, którzy aktualnie grają, na mapie był widoczny czas biegu, ilość kilometrów. Pokazaliśmy na żywo na prawdziwi ludzie, zaangażowani przez Naszą aplikację biegają… WoW.
  • kk
  • Prezentując aplikację do zamawiania taksówek, pokazaliśmy zgromadzonej publiczności na mapie miasto, taksówki z Naszym oprogramowaniem na bieżąco zmieniające swoją pozycję, klientów z uruchomioną aplikacją kliencką, ich aktualne zamówienie i dojeżdzającą do nich taksówkę. Prawdziwe miasto, realne samochody, oddychający ludzie, a pośrodku Nasza technologia to spinająca… WoW (znowu)

Nie masz pomysłu?

Pokaż jak byś chciał by aplikacja zmieniała coś w około za parę lat. Pokaż coś co byś mógł pokazać gdybyś już dzisiaj miał dane, użytkowników, aplikacje.

 

Rozpraszacze

                  Mijają minuty, hipnotyzujemy publiczność, ludzie zaczynają “żyć” Naszą wizją, a tu nagle wyskakuje Nam na ekranie przypomnienie o tym, że jutro “Adam Kowalski ma urodziny”, albo wiadomość na Skype/Lync, że ktoś czeka na raport finansowy od Nas. Nie ma nic gorszego niż tego rodzaju rozpraszacz, który w jednej sekundzie potrafi zgubić uwagę, którą budowaliśmy przez ostatnie minuty.

                        Problemy techniczne

                        Zawsze starajmy się rozładować stresujące momenty. Jeżeli zgaśnie nam ekran, nie działa prezenter, cokolwiek – nie utrzymujmy ciszy. Cisza stresuje, cisza wytrąca z stanu skupienia. Mówmy w tym czasie… jak wpadlismy na pomysł na firmę, czemu wybraliśmy taką nazwę aplikacji, a nie inną, zażartujmy z słabego laptopa, który właśnie padł podczas prezentcji… znajdźmy pomysł, w którym będzimy czuć się komfortowo.

                    Odpowiadanie na pytania

                    Tu odbija się strategia, którą powinniśmy mieć już na etapie mówienia swojej prezentacji. Zostawiamy pewne niedopowiedzienia (bo mamy mało czasu), tak by sędziowie mogli Nas o coś zapytać

                  Odpowiadamy szybko, konkretnie, nie wchodzimy w szczegóły – by znowu w razie konieczności ktoś mógł Nas o coś dopytać. Znowu odpowiadamy konkretnie i z pewnością siebie.

                Jeżeli nie mamy “dobrej” odpowiedzi na pytanie, nie wymyślajmy, odpowiedzmy coś w stylu “W chwili obecnej nie znamy odpowiedzi na to pytanie, ale jak tylko Nasz produkt osiagnie stan X, będzie miał ściągnięć Y, to na podstawie zgromadzonych danych będziemy mogli odpowiedzieć”.

              A jakbym miał to podsumować…

            Najważniejsze to by w ciagu 3-5 minut, które mamy roztoczyć wizję lepszego świata dzięki temu co zrobiliśmy – My Programiści mamy w rękach moc zmieniania świata przy niskim progu wejścia – pokażmy, że wiemy co robimy, pokażmy, że wiemy co chcemy, porwijmy widownię, sprawmy by się uśmiechneli – a jest duża szansa, że wygramy.

            To co mi dodaje czasem prawdziwego “mind fucka” to te przykłady:

            • Startup Weekend Warszawa – wygrywa projekt, który ma fajną, śmieszną prezentację z filmikiem gdzie ludzie biegają po kampusie i grają w grę geo-lokalizacyjną. Nie pokazano żadnej aplikacji, nawet dema.
            • Startup Weekend Poznań – wygrywa projekt, który tworzy aplikację dla dzieci z odznakami przyznawanymi przez rodziców za wynoszenie śmieci, sprzątanie, gotowanie. Taka grywalizacja w domu. Całe wydarzenie zespół dochodzi do tego jak stworzyć prezentację, nie produkt.
            • Startup Battle London – wygrywa projekt, który od początku bawi publiczność, roztacza wizję aplikacji, ludzi bawi historia, nie sama aplikacja. Aplikacja finalnie nie była nawet pokazana podczas prezentacji.

            Nie wiem czy dobrze zapamiętałem słowa jednego z mentorów Krakowskiego Startup Weekendu który powiedział, że w 54h nie da sie zbudować biznesu, że nie po to są Startup Weekendy. Ludzie przychodzą po wiedzę, kontakty, mentoring – tak jest za granicą, w Polsce ludzie powinni to w końcu zrozumieć i zmienić nastawienie.

             

            Pytanie jakie można zadać na koniec, po co wygrywać? Przecież te konkursy zazwyczaj nie przynoszą nic prócz dyplomu.

            Moim zdaniem warto ćwiczyć pewność siebie z produktem, który tworzymy – przydaje się później by bardziej konkretnych sytuacjach jak rozmowa z partnerem biznesowym, inwestorem.

             

            Zapraszam do dyskusji!

            ———–

            Sponsorem tego artykułu jest CloudExpert.pl – rozwiązania w chmurze dla biznesu.

            ce-tlo


            Partnerem bloga w tym tygodniu jest AnimiBox.pl – paczka niespodzianka dla Twojego zwierzaka.

            image

    Gdańsk, Warszawa i znowu Gdańsk … czyli gdzie możemy się spotkać w tym miesiącu

    Październik 14, 2013 Dodaj komentarz

    21.10 – Gdańsk

    Zapraszam do Startera na kolejne spotkanie networkingowe, podczas którego nastąpi zderzenie… dwóch różnych punktów widzenia! Zaproszeni prelegenci:Christoph Raethke i Marcin Borecki podzielą się swoją opinią o Dolinie Krzemowej: Czy warto tam być? A może lepiej skupić się na Europie? Odpowiedzi na te pytania już 21 października podczas Creative Morning.

    23.10 – Warszawa

    Microsoft Technology Summit to dwudniowa konferencja, organizowana na szeroką skalę, która co roku gości kilka tysięcy uczestników. Jest to jedyne takie wydarzenie w Polsce, okazja do zdobycia cennej wiedzy z zakresu IT, niezwykłych doświadczeń
    i ciekawych kontaktów biznesowych.

    8. edycja konferencji MTS odbędzie się w dniach 22-23 października br. w Warszawskim Centrum EXPO XXI.

     

    25.10 – Gdańsk

    Young Business Festival to wydarzenie poświęcone przedsiębiorczości. Organizatorem cyklu prelekcji i szkoleń w ramach festiwalu jest Studenckie Forum Business Centre Club Trójmiasto.

    Głównym celem projektu jest promocja przedsiębiorczości wśród młodych ludzi, którzy w swoim życiu zawodowym będą musieli sprostać stawianym im wyzwaniom. W trakcie festiwalu dowiedzieć się można będzie wiele o prowadzeniu własnej firmy, wspinaczce po szczeblach kariery, czy radzeniu sobie z przeciwnościami losu.

    Do zobaczenia!

    Kategorie:Konferencje, Osobiste

    256 dzień roku => święto programistów!

    Wrzesień 13, 2013 Dodaj komentarz

    Dzisiaj życzę wszystkiego dobrego wszystkim, którzy programują – tym, którzy robią to z pasji tworzenia I tym, dla których to po prostu kolejny krok na ścieżce swojej kariery.

    Mało błędów, dużo projektów, ciekawych wyzwań I wiecznie kompilującego się kodu.

    Kategorie:Osobiste

    Nowe pokolenie szuka pracy–dzisiaj na przykładzie ShowRoom i PlaceChallenge

    Czerwiec 13, 2013 34 komentarze

    A już myślałem, że nic dzisiaj nie przykuje mojej uwagi, a tu proszę, wisienka na torcie, która myślami pozwala mi wrócić do czasów kiedy wierzyłem w pokolenie Y, czy tam inne Z.

    Zacznijmy od konkretów. ShowRoom, rosnący, rozwijający się startup, a można chyba już powiedzieć, że zarabiająca firma ogłasza praktyki dla studentów:

    wszystko wydaje się OK.. jest ogłoszenie o stażu, są jakieś wstępne wymagania no i propozycja współpracy.

    No i wtedy dzieje się coś co chyba dla ogłoszeniodawców było nie do przewidzenia na samym początku, czyli:

    image

    Hejt i hejt i hejt… ale o co chodzi. Tego nie zrozumie chyba większość z Nas, ale do rzeczy. Młodsze pokolenie (sic!) jest całkiem inne i drogi dotarcia oraz kreowanie komunikacji powinno być inne, a rezultaty – jak widać całkiem nieoczekiwane. Moim zdaniem oferta została stworzona w dobrej wierze, zapewne wcale nie chodziło o wyzysk nikogo, nawet wydaje mi się, że Panowie z SHOWROOM chcieli poduczyć kogoś standardów pracy, pokazać procesy, wrzucić kogoś do zespołu itp. Niestety, odbiło się to wszystko rykoszetem, dlaczego?

    Wyjdę od innej strony, powiem anegdotę z mojej firmy – PlaceChallenge. Jako część naszej “misji” wpisaliśmy sobie kiedyś, że będziemy pomagać studentom, którzy zamierzają wkroczyć na rynek pracy. Od lat prywatnie doradzamy innym firmom w zakresie technologii, prowadzimy szkolenia dla kierowników działów IT wiec czemu by nie zrobić czegoś takiego dla studentów…ZA DARMO!!! 5 dni szkolenia z programowania, 40 godzin szkoleniowych, slajdy, przykłady, opieka trenera, sala i nawet jedzenie (pizza i napoje gazowane).

    Mieszkamy w Warszawie, wiec postanowiliśmy zrobić szybką ankietę wśród studentów Warszawskich uczelni, wysłaliśmy 100 ankiet do studentów 5 uczelni (losowych, emaile mieliśmy z jednego z wydarzeń organizowanych w tym mieście). Ponad > 30% w ankiecie, zapytało wprost/pośrednio o to czy płacimy za przyjście, obecność na szkoleniu. I tak szczerze powiem, że jak przewertowałem z dwa razy te ankiety nasunęło mi się tylko…WTF!?

    To samo wysłaliśmy do studentów z Lublina, nikt nie zapytał o to czy płacimy za przyjście, za to ludzie pisali, że boją się, że się nie nadają i będą przeszkadzać! Pojechaliśmy więc do Lublina, ludzie przez kilka dni siedzieli na podłodze by się czegoś nauczyć, bo sala była tylko na 40 osób. Zdjęcia poniżej…

     

    Teraz wnioski, nie ma różnicy czy ofertujemy szkolenie czy praktyki. Ludzie chcą zapłaty za ich czas, to ta zmiana, która się poczyniła przez ostatnie kilka lat.

    Nie rozumiałem tego, aż do momentu, kiedy nie przyszedł do mnie na rozmowę człowiek, który dostał test z 5 pytaniami z podstaw programowania, nie odpowiedział na żadne poprawnie, ale zaproponował pensję 8000zł… i choć wiadomo było, że go nie zatrudnię to jednak sama propozycja po tym jak powiedziałem mu, że nie odpowiedział na żadne pytanie poprawnie sprawiła, że chciałem posłuchać go dalej… kwota, którą zaproponował to suma, za którą jest w stanie oddać swój umysł, który wspomoże moją firmę, a w tym czasie jeżeli JA się postaram to on nauczy się wszystkiego czego od niego chcę… no proszę, ale miło z jego strony.

    Długi Komentarz nie jest potrzebny, wszystko zweryfikuje rynek pracy, podsumować można to chyba jednym z mądrzejszych wpisów pod ofertą SHOWROOMu:

    image

    Tak chyba tak dlatego, że Ci studenci nie zdają sobie sprawy, że po takich 5-ciu latach studiów są kompletnie nieprzydatni dla pracodawcy.
    Zatrudnia się nie na podstawie oceny ze studiów (to może być tylko czynnik sprawdzający inteligencję, jak zaliczył te studia to co najmniej średnio mądry musi być). Dzisiaj nie rzadko zatrudnia się po czym od razu się przekierowuje na szkolenia, widzę to po ośrodkach szkoleniowych każdego dnia.

    Albo ktoś coś robi poza studiami, albo ma problem po studiach i tyle w tym temacie.

    Kolejny rok we wspaniałym gronie MVP

    Styczeń 13, 2013 2 komentarze

    Dotarła do mnie przesyłka Microsoftu z certyfikatem MVP. Cieszę się, że kolejny rok z rzędu Microsoft docenił moja pracę i wkład w rozwój społeczności. To już 3 lata w “rodzinie” specjalistów, pasjonatów i osób z wielką wiarą, przekonaniami i możliwościami.

    IMG_0098[1]

    Dodaje na ścianę i nie przestaje “bawić” się technologią, mówić o niej i przekonywać do swoich racji. Do zobaczenia na wydarzeniach, wykładach, szkoleniach i na moim blogu!

    IMG_0099[1]

    Dla tych co nie wiedzą czym jest program MVP, w pełnej wersji Most Valuable Professional to tytuł nadawany przez Microsoft dla aktywnych członków społeczności skupiających się wokół wszelkiego rodzaju technicznych portali internetowych, grupach dyskusyjnych, blogów o tematyce IT, usenetu oraz grup spotykających się w celu wymiany doświadczeń związanych z IT (wikipedia).

    Kategorie:Microsoft, Osobiste Tagi: ,

    Zapraszam na mój wykład o Windows 8 na MTS 2012!

    Październik 1, 2012 Dodaj komentarz

    Microsoft Technology Summit to dwudniowa konferencja, organizowana na szeroką skalę, która co roku gości kilka tysięcy uczestników. Jest to jedyne takie wydarzenie w Polsce, okazja do zdobycia cennej wiedzy z zakresu IT, niezwykłych doświadczeń i ciekawych kontaktów.

    7. edycja konferencji MTS odbędzie się w dniach 29-30 października br. w Warszawskim Centrum EXPO XXI.

    Dlaczego warto?

    Udział w konferencji MTS gwarantuje same korzyści dla uczestników, czyli:

    • doświadczeni prelegenci, którzy podzielą się swoją wiedzą podczas sesji technicznych,
    • możliwość wyboru sesji zgodnych z zainteresowaniami,
    • dyskusje i wymiana informacji, zarówno podczas prelekcji, jak i w ramach strefy Ask The Expert, w mniej formalnych okolicznościach, tj. przy kawie, w trakcie obiadów, podczas wieczornej imprezy,
    • niepowtarzalna okazja do spędzenia czasu w doborowym towarzystwie, a tym samym nawiązania kontaktów, które mogą procentować w dalszej pracy,
    • możliwość poznania istotnych zagadnień z zakresu techniki i biznesu – wspólnych rozwiązań, poprawiających wydajność infrastruktury IT oraz redukujących koszty zarządzania,
    • kontakt z najnowszymi rozwiązaniami IT na świecie.

    Moja sesja

    Przy okazji zapraszam na swoją sesję która odbędzie się w 2-szym dniu konferencji (wtorek) o 10:30. Sesja nosi tytuł Windows 8 – Hit czy Kit. Moim głównym założeniem będzie opowiedzenie o tym systemie z punktu widzenia developera, poziom sesji oceniam na 200.

    Do zobaczenia! :)